poniedziałek, 2 lutego 2015

Świąteczne zaległości

**Na wstępie chciałbym serdecznie powitać moje nowe Obserwatorki:) Dziękuję się przyłączyłyście i mam nadzieję, że będzie Wam tu ze mną dobrze.**

Wspominałam już kiedyś, że korci mnie by spróbować scrapbookingu… Już jakiś czas temu zaczęłam kompletować papierki i scrapki m.in od wspaniałej Goji i coś tam sobie kleić. Z powstających kartek wciąż nie jestem zadowolona wiec, póki co, ich nie pokażę;P 
Mam jednak dla Was (trochę spóźnione) fotki prezentowych tagów. Są dość proste, ale jak na początek, mnie zadowalają. 

(Świątecznych zawieszek było więcej, ale oczywiście zapomniałam zrobić im fotki przed rozdaniem prezentów i obecnie tylko te dwie pozostały w moim zasięgu)

czwartek, 29 stycznia 2015

Elsa z Krainy Lodu


W tym miesiącu wreszcie udało mi się wykonać biżuterię na "Cykliczne kolorki u Danutki".

Błękitna bransoletka powstała tą samą metodą, co znane Wam już "Wodorosty".  Piersze kilkanaście centymetrów pracy w ogóle nie przypadło mi do gustu, jednak, im dłuższy był łańcuszek, tym bardziej się uśmiechałam; w pewnym momencie automatycznie pojawiło się skojarzenie z Elsą i jej piękną suknią (kto oglądał bajkę ten wie, reszcie polecam nadrobić zaległości;).
W bransoletce użyłam koraliki w czterech odcieniach błękitu, mieszajac krzywuski z rocaille Preciosy. Bazę stanowi przeźroczysta nitka monofilowa, która jednak w takiej ilości przybiera mleczno-białą poświatę.
Natomiast, jeśli chodzi o moje upodobania odnośnie koloru niebieskiego, to uwielbiam;) Zdecydowanie najbardziej odcienie turkusowe i błękitne. Niebieskości są przeze mnie mile widziane zarówno w garderobie, jak i otoczeniu, dekoracji mieszkania i m.in. ogrodowych hortensjach.
Kolor wody, letniego i zimowego nieba w pogodny dzień…

środa, 28 stycznia 2015

Mistyczna

"Mistyczna"- tak właśnie bym powiedziała, gdybym miała opisać jednym słowem bransoletkę stworzoną na wyzwanie Kreatywnego Kufra. Gdyby słów miało być więcej, dodałabym m.in. : tajemnicza, strojna, ażurowa.
Inspirowana pięknym zdjęciem Mró, starałam się nawiązać nie tylko do kolorystyki, ale przede wszystkim do niesamowitego klimatu TEJ fotografii.